Obserwatorzy

środa, 22 marca 2017

179. Kartki na Boże Narodzenie 2017- zabawa u Uli odsłona 3

Witajcie Moi Drodzy.

Po wczorajszym jakże wiosennym wieczorze dzisiaj nastał bardzo ponury i (o zgrozo!!!) deszczowy dzień. Na nic nie mam ochoty, do niczego nie jestem w stanie przysiąść się na dłużej. Tylko mogłabym czytać i spać. Pocieszające jest tylko to, że udało mi się przeczytać kilka pozycji i będę mogła sięgnąć po kolejne książki, które czekają na swoją kolej. :)

Dzisiaj chcę Wam pokazać karteczkę, którą przygotowałam na zabawę do Uli. Tematem przewodnim miały stać się rękawiczki. Najpierw chciałam sięgnąć po bałwanki zaprojektowane przez Igiełkę, które wyszywałam na przełomie 2015 i 2016 roku w ramach SAL-u u Sylwii. Jednak w ostatniej chwili podczas porządków w ręce wpadł mi wydruk prostych jednokolorowych motywów świątecznych i ku mojej uciesze były tam rękawiczki. :) Szybciutko powstał hafcik, dodałam sznureczek, aby wyglądały jak te z mojego dzieciństwa i wskoczył na bardzo prostą karteczkę. Jednak kombinowanie nie wychodzi i na dobre. :)

A tak prezentuje się moja praca:



I banerek do zabawy:




Dzisiaj już chyba więcej nie naskrobię. Może przy prezentacji kartek dla Ani będę bardziej piśmienna. :)

Miłego wieczorku Wam życzę.

Pa pa pa.

czwartek, 16 marca 2017

178. Wyniki urodzinowego candy

Witajcie ponownie.

Tak jak wczoraj obiecywałam dzisiaj przybywam do Was z wynikami candy z okazji 2 urodzin mojego bloga. Z tego miejsca pragnę wszystkim serdecznie podziękować za to, że jesteście. Dziękuję za każde miłe słowo i konstruktywną krytykę. Dziękuję za rady i wskazówki. Dziękuję za inspiracje i popychanie mnie do działania i próbowania sił w nowych technikach. DZIĘKUJĘ. :)

Różnie to z moim pisanie bywało, bo czasami nie było o czym pisać. Innym razem jakoś chęci nie było. Do Was z kolei zaglądam regularnie tylko brakuje mi już czasu na pozostawienie u każdego chociaż kilku słów. Poznałam tyle osób i tyle interesujących blogów wskoczyło na moją listę, że po prostu nie jestem w stanie tego wszystkiego ogarnąć choć bardzo bym chciała. :)

A teraz przejdźmy do sedna sprawy. Do mojej zabawy zgłosiły się 40 utalentowane rękodzielniczki pragnące otrzymać ode mnie nagrodę niespodziankę. Niestety zasoby finansowe nie pozwalają mi na obdarowanie Was wszystkich choć bardzo bym chciała. Tym razem postanowiłam skorzystać z pomocy generatora liczb, który wylosował szczęśliwy numerek. 

Zwyciężczynią candy z okazji 2 urodzin Krzyżykowych Perypetii zostaje:



Ana- Ania Klimkiewicz


Aniu bardzo serdecznie Ci gratuluję i proszę o dane do wysyłki na adres: anna_charczuk@wp.pl
 
Postaram się jak najszybciej wysłać paczuszkę, ale na pewno nie nastąpi to wcześniej jak w połowie przyszłego tygodnia. Mam nadzieję, że ta zwłoka zostanie mi wybaczona. :)

A pozostałym uczestniczkom dziękuję za udział w zabawie. 



~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 


Na koniec pragnę jeszcze podziękować za tak liczne i serdeczne komentarze pod moimi jajeczkami i wątpliwościami związanymi z uczestnictwem w jarmarku. Wiecie jak to jest jak coś pierwszy raz się robi. Odwrotu nie ma, bo zgłoszenie poszło, miejsce będzie przygotowane i nie mogę zawieść koleżanki, z która mam stawać. Mam nadzieję, że będzie dobrze. :)

Do kolejnego. Pa pa pa. 

środa, 15 marca 2017

177. Jajeczkowy zawrót głowy

Witajcie Moi Drodzy Czytelnicy.

Jak u Was samopoczucie? Pogoda dopisuje czy nadal kaprysi? U mnie teraz całkiem pogodnie choć poranek tego nie zapowiadał. Gęsta mżawka, chmury i wiatr- tego tygryski nie lubią. Mam nadzieję, że do wieczora już nie będzie padało i będę mogła pójść pobiegać. Co prawda dopiero drugi dzień, ale korzystam póki motywacja jest. :) A może i kondycję da się troszkę poprawić i kilka kilogramów zgubić. :)

Ale dzisiaj nie o mojej kondycji miało być a jajeczkach, które ostatnio mocno mnie pochłonęły. Już jakiś czas temu zrodził się w głowie pomysł zrobienia ozdób wielkanocnych z wykorzystaniem sznurka jutowego, koronki i jakiś ozdób. Ogólny obraz jak to ma wyglądać stał mi przed oczami, ale postanowiłam zajrzeć do skarbnicy pomysłów zwanej Pinterestem oraz na bloga Kasi Janeczko gdzie wydawało mi się, że takie jajeczka już widziałam (TU, TU i TU). I tak powstało kilka sztuk- ładniejszych i tych mniej udanych, ale moich. :)

I jak tak sobie kręciłam te sznureczki i miałam może ze 3 jajeczka koleżanka, która namawia mnie na uczestnictwo w Jarmarku Bożonarodzeniowym wpadła na iście szatański pomysł, żeby zapisać się na Jarmark Wielkanocny, który ma odbyć się już 2 kwietnia. No myślę sobie oszalała dziewczyna. Ja mam kilka sztuk ona chyba ze 30 (wspomnę, że Marlena robi piękne pisanki na gęsich wydmuszkach TU). Z czym do ludzi? Na dzień dzisiejszy mam 12 sztuk jaj i 8 kartek wielkanocnych, ale na tym nie koniec. Mam tylko nadzieję, że nie wyśmieją mnie z taką ilością, ale patrząc z drugiej strony jeżeli nie spróbuję nie będę wiedziała jak to jest. :)



A teraz pozwólcie, że przejdę do prezentacji moich sznurkowych jajeczek. :) (wybaczcie tą żółtą nakrętkę, ale nie mam jeszcze podstawek)
















A teraz szczerze- jest z czym stawać? Czy to może spodobać się innym? Z dnia na dzień mam coraz bardziej mieszane uczucia.

A na koniec na poprawę humoru pokaże Wam jakie zakupy ostatnio poczyniłam na CraftyMoly korzystając z promocji darmowej wysyłki.



Oraz popatrzcie tylko jakie cudeńka w ramach pocieszenia otrzymałam od Magdy za moje gapiostwo i brak umiejętności dokładnego czytania. :)





~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Dziękuję za wszystkie serdeczne słowa pozostawione pod poprzednimi postami. Jesteście cudowne. :)


Ponadto witam nowe obserwatorki mojego bloga: Agnieszkę R oraz Sylwię Murzynowską. Cieszę się, że dołączyłyście. Rozgośćcie się proszę. :)


I na sam koniec pragnę podziękować za liczny udział w moim urodzinowym candy. Po wyniki zapraszam jutro. :)

Pa pa pa.

piątek, 10 marca 2017

176. Papierowe candy u Sylwii

Kto również pragnie znaleźć się w papierowym niebie niech czym prędzej zajrzy na bloga Sylwii zwanej Rudą Mamą. Ja już się zapisałam.
Szczegóły TU.

wtorek, 7 marca 2017

175. Miś Fizzy Moon- zabawa u Ani odsłona 2


Witajcie Moi Drodzy!


Czy u Was także jak u mnie powróciła szarówka i deszcz? Piękna niedziela nieźle nas rozpieściła, a z poniedziałku niestety masakra.

Aby rozweselić troszkę te pochmurne dni chciałabym dzisiaj przedstawić drugiego misia Fizzy Moon. Ba nawet dwa huśtające się wesoło w dziecięcych bucikach.




Jak już wspominałam kilka postów wcześniej kolejne misie powstały z myślą o małej Jagodzie, która niebawem skończy roczek, a niedobra ciocia jeszcze nie była w odwiedzinach. Mam nadzieję, że z końcem marca uda mi się w końcu wybrać do kruszyny i będę miała okazję wręczyć ten skromny prezencik.

W pierwszej wersji chciałam haftować w odcieniach fioletu, ale nie wiedzieć czemu zrezygnowałam na rzecz cukierkowego różu. Praca bez zbędnych ozdobników trafiła tym razem do zwykłej ramki w odcieniach szarości i na szczęście teraz obeszło się bez awarii w postaci pękniętej oprawy.

A oto etapy powstawania misiów.




 



Mam nadzieję, że pamiątka spodoba się rodzicom, rodzeństwu i w przyszłości samej Jagodzie. :)



 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Następnie chcę Wam przedstawić kolejne pozycje, które pochłonęłam w ostatnim czasie. Kontynuując sympatię do powieści Agnieszki Lingas- Łoniewskiej przeczytałam trylogię "Łatwopalni", którą gorąco polecam.



I tutaj jak w przypadku kilku już książek okazało się, że pierwszy tom już kiedyś czytałam, ale zorientowałam się dopiero po połowie. Jednak nie zmienia to faktu, że bardzo przyjemnie było ponownie sięgnąć po tę pozycję.

Później w moje łapki trafiły te książki, które również pochłonęłam w oka mgnieniu:





Na koniec pragnę podziękować za tak liczne miłe komentarze pod poprzednimi postami z moimi karteczkami.

Oraz witam serdecznie nowe osoby w gronie obserwatorów: Anię Gerszendorf, Tinę J oraz Ludkę Szmaję. Rozgośćcie się. Mam nadzieję, że z przyjemnością będziecie do mnie zaglądać.

I już na samiutki koniec sprawa organizacyjna: proszę osoby biorące udział w moim urodzinowym candy o sprawdzenie czy wszystkie warunki uczestnictwa zostały spełnione. 

Do kolejnego poczytania. Pa pa pa.



środa, 1 marca 2017

174. Liebster Award po raz trzeci

Witajcie.

Dzisiaj nie będzie ani xxx, ani papierkowo, ani książkowo. Dzisiaj przybywam do Was z odrobiną siebie.

Jakiś czas temu Dorota z bloga Mój haft- moja pasja nominowała mnie i mojego bloga do popularnej zabawy Liebster Award. Z tego miejsca pragnę Ci Dorotko podziękować za to wyróżnienie i już zabieram się do pisania "autobiografii". :)


No to zaczynam

 1. Jakie znaczenie ma dla Ciebie blog?

Mój blog jest częścią mnie. W tym świecie pokazuję moje prace te mniej lub bardziej udane. :)

2. O jakiej porze lubisz najbardziej wyszywać?
 
Najczęściej wyszywam wieczorami, kiedy już uporam się z domowymi obowiązkami. Jeżeli mam dzień wolny od pracy to potrafię nawet od rana siedzieć z robótką w ręce. 
 
3. Jaką porę roku lubisz najbardziej i dlaczego?
 
I lato i zima mają swoje plusy i minusy. Lato lubię za ciepłe, słoneczne dni, ale wtedy mam mało czasu na haftowanie. Z kolei z zimą jest na odwrót. :) Trudno jest dokonać wyboru.

4. O czym marzysz jeżeli chodzi o zakupy z rękodzieła?
 
Marzy mi się, abym mogła bez ograniczeń finansowych buszować pośród półek z przydasiami.
 
5. Twój ulubiony zapach...
 
... to zapach parzonej kawy, cytrusów, ale i też benzyny. :)
 
6. Twoje ulubione ciasto...
 
Marchewkowe. Uwielbiam.
 
7. Twoja ulubiona książka...
 
Nie mam ulubionej pozycji, ale szczególnie lubię czytać polską literaturę obyczajową. Ostatnio pochłaniam książki autorstwa Agnieszki Lingas- Łoniewskiej.
 
8. Rodzina dla mnie to...
 
Wsparcie i bezpieczeństwo.
 
9. Wolność to...
 
Możliwość robienia tego, co się lubi.
 
10. Jaki jest twój żywioł?
 
Oj zdecydowanie ogień- daję czasami popalić. :)
 
 
Mam nadzieję, że nie zanudziłam Was i dotrwaliście do końca. To byłoby tyle o mnie.
Tradycyjnie nie będę wybierała pośród tylu wspaniałych blogów i nie będę nominowała nikogo. Dorotko jeszcze raz dziękuję za docenienie mnie i mojej pracy. :)


Dziękuję również za wszystkie piękne słowa jakie pozostawiłyście pod moimi pracami. Wielką radość mi sprawiacie.

Witam serdecznie w moich skromnych progach Monikę M. Rozgość się proszę. :)

Pa pa pa.




poniedziałek, 27 lutego 2017

173. Kartki przez cały rok 2017- zabawa u Ani odsłona 2

Witajcie.

Dzisiaj na szybciutko nadrabiam zaległości i chcę pokazać Wam jakie karteczki poczyniłam na zabawę do Ani. Nie spodziewałam się, że tak szybko mi pójdzie i tak się zastanawiam, po co ja tyle czasu z nimi zwlekałam. :) A i nieskromnie mówiąc zadowolona jestem z efektu końcowego.

Według zasad w 2017 roku co miesiąc tematy wymyślają nam inne projektantki. W lutym wytyczne przygotowała Małgosia z bloga http://www.pasjonatymalgorzaty.pl/ i wymyśła:
- na Boże Narodzenie- białą śnieżynkę,
- na okolicznościowej- serduszka,
- na Wielkanocnej- zając z kurczakiem
- i druga Wielkanocna zamienna z Bożym Narodzeniem- zając z jajem.
I tutaj kieruję pytanie do Ani i Małgosi- a zając w jaju może być?

Tym razem zrobiłam 4 karteczki według powyższych tematów. Sama siebie nie poznaję. :)

Już nie przedłużając zapraszam do oglądania.










Napisy na karteczkach tradycyjnie pochodzą od jolagg oraz od Wikuchy.


Banerek do zabawy:



I jak? Mogą być?



Ponadto kartkę bożonarodzeniową zgłaszam na wyzwanie Papelii- FAN PAPELIA- LUTY 2017

 Do przygotowania pracy użyłam tekturki choinki.



Dziękuję za uwagę i do kolejnego spotkania. Pa pa pa.

niedziela, 26 lutego 2017

172. Kartki na Boże Narodzenie 2017- zabawa u Uli odsłona 2

Witajcie Moi Drodzy.

Jeżeli ktoś z Was pomyślał, że ogłosiłam strajk na haftowanie i zdezerterowałam to uspokajam, że nic takiego nie miało miejsca. Postało kilka hafcików- mniejszych i większych, nadal pracuję nad Energią Afryki, ale jakoś nie miałam czasu ani zapału, aby to wszystko jakoś zebrać w całość i pokazywać.

Już od jakiegoś tygodnia zdaję sobie sprawę, że luty niedługo się skończy, a ja nic nie przygotowałam na zabawy do Uli i Ani. Tzn. pracę wykonałam w 50 % (hafciki gotowe leżą już od jakiegoś czasu, a niektóre nawet dłużej) tylko jakoś nie miałam weny do jej dokończenia.

Ale w końcu dzisiaj zakasałam rękawy i wzięłam się ostro do pracy. Na pierwszy ogień poszła kartka na zabawę do Uleńki. Miałam haftować piernikowego stworka, ale w porę przypomniałam sobie, że przecież mam jeszcze niewykorzystany hafcik z zabawy Super dziewczyny wyszywają muffiny organizowanej przez Sylwię przeszło 2 lata temu. Przymierzałam, przekładałam, podklejałam, odrywałam i znowu przyklejałam i powstała taka oto kompozycja. A najlepsze jest to, ze zajęła mi zaledwie pół godziny. :) Zapraszam do oglądania:







I banerek do zabawy:


Mam nadzieję, że przypadła Wam do gustu, a Ula nie odejmie punktów za zwłokę i zaliczy zadanie. Miało być z tym moim kartkowaniem lepiej, a już w lutym zaczynam się ociągać. :) Ja nie wiem co się ze mną dzieje. Już niech albo ta zima sobie pójdzie, albo wiosna przyjdzie, bo w takich warunkach nie da się funkcjonować. Masakra jakaś. Czy na Was także to przedwiośnie tak destrukcyjnie działa? Bo może ja tylko takim szczególnym przypadkiem jestem i szukam sobie usprawiedliwienia na brak systematyczności. :)

A tymczasem zabieram się za oprawę hafcików przygotowanych na kartkowanie do Ani. Mam nadzieję, ze pójdzie mi tak samo sprawnie jak w przypadku powyższej pracy. :)



Na zakończenie pragnę podziękować za wszystkie miłe słowa skierowane pod adresem moich prac. Jest mi niezmiernie miło, że uzyskały Wasze uznanie. :)

Ponadto witam nowe osoby w gronie moich obserwatorów: Agulkę, Barbarę Niezgodę, Karolinę S, Magdalenę Sender, Cytrulinę oraz Kicikicitatę. Dziewczyny dziękuję, że zechciałyście dołączyć do mojego blogowego świata. Rozgośćcie się proszę.


I przypominam o trwającym na moim blogu Urodzinowym candy. :)



No to teraz już się żegnam i do kolejnego poczytania niebawem. :) Pa pa pa.