Obserwatorzy

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Książki. Pokaż wszystkie posty

sobota, 1 stycznia 2022

224. Zaległości

Witajcie.

Życzę Wam, aby Nowy Rok był dla Was jeszcze bardziej owocny w nowe pomysły i ciekawe projekty, a doba niech się wydłuży, aby to wszystko można było zrealizować. :)


Jak już dało się zauważyć- miałam być, ale niestety znowu na obietnicach się skończyło. Dla mnie osobiście stary rok był pasmem wielu porażek, trudności, płaczu i żalu. Życie wywróciło się do góry nogami, ale powoli zbieram się do pionu i mam mocne postanowienie nie poddawać się. Nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło. We wszystkim trzeba doszukiwać się pozytywów. Wierzę, że zła passa kiedyś się skończy i znowu nad moją głową zaświeci słońce. :)


Od kilku lat nie robótkuję już tak intensywnie jak wcześniej, ale coś uda się czasami popełnić i wiecie co- nadal mam z tego wielką radość. Zdecydowanie rok 2021 był bardziej karteczkowy. Oceńcie sami.























TU znajdziecie listę książek, które przeczytałam w ubiegłym roku. Może znajdziecie coś dla siebie. :)


Dobrej nocy życzę i mam nadzieję, że do zobaczenia częściej w Nowym Roku. 

Pozdrawiam Was i ściskam. :)

niedziela, 10 lutego 2019

214. Wędrująca książka u Kornelii- kociewska trylogia

Witajcie.

Jak już zdążyliście zauważyć na blogu jestem od przypadku do przypadku. I tak oto przypadkiem ostatnio ujrzałam, że u Kornelii wyruszyła w świat kolejna część kociewskiej trylogii ( o poprzednich pisałam TU i TU). Bardzo chciałam ją przeczytać, ponieważ poprzednie części przypadły do mojego gustu czytelniczego, uśmiechnęłam się ładnie i udało się. Książka z miłymi niespodziankami dotarła do mnie przeszło tydzień temu.




Dziękuję Ci kochana za tyle wspaniałości.

Myślałam tylko, że czytanie będzie mi szło jakoś sprawniej. No, ale... Moje dziecię chyba postanowiło mi utrudniać tę formę relaksu. Co przysiądę się wieczorem do lektury to ona się budzi. A w ostatnich dniach mamy w domu szpital i wszystkich choróbsko położyło.
Ponadto od 1 lutego rozpoczęłam nową pracę i po 8 godzinach wracam tak wypompowana, że resztkami sił ogarniam sprawy bieżące i na nic innego nie starcza już czasu. Postawiłam sobie bardzo wysoko poprzeczkę i tego mam teraz skutki, Ale chyba tak to jest, gdy kobieta po tak długiej przerwie wraca do pracy i daje z siebie 200%. A gdy zmienia całkowicie branżę to już w ogóle. Mam tylko nadzieję, że z czasem sytuacja się unormuje i będę miała więcej wolnych chwil dla siebie. Trzymajcie kciuki.






Już dłużej Was nie zanudzam. Zmykam. Może uda mi się dzisiaj zaliczyć kilka stron lektury.
Trzymajcie się cieplutko. Pa pa pa .

czwartek, 10 września 2015

39. Trylogia szczęścia

Pisząc jednego z pierwszych postów wspominałam, że mój blog będzie także zawierał recenzje przeczytanych przeze mnie książek. A póki co tylko o jednej napisałam. :) Jak tylko zrobiło się ciepło porzuciłam czytanie i po trosze haftowanie. Ale czas nadrobić zaległości w obu dziedzinach.
Do napisania tego posta zbierałam się długo, ponieważ książki tak mnie wciągnęły, że poświęcałam im każdą niemal wolną chwilę.
A rozchodzi się o trylogię autorstwa Anny Ficner- Ogonowskiej, która idealnie trafiła w moje czytelnicze gusta. Chodzi mianowicie o "Alibi na szczęście", "Krok do szczęścia" oraz "Zgoda na szczęście".






Doszłam do wniosku, że recenzowanie słabo mi wychodzi. Także napiszę w wielkim skrócie- jeżeli lubisz książki o miłości i rozpaczy, o powodzeniu i przeciwnościach losu, wywołujące uśmiech i roniące łzę- to są pozycje dla Ciebie. :)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


Dziewczęta pochwalę się nieskromnie, że samplerek został ukończony. Ostatnia odsłona niebawem. :)

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Witam serdecznie w moich progach Danusię Kielar, marrikę91 oraz Asię Stefańską. Rozgośćcie się i mam nadzieję, że zostaniecie ze mną na dłużej.

Moje drogie powróciłam do odpowiadania na Wasze komentarze na bieżąco pod danym postem, ponieważ boję się, że w końcu tak się zakręcę i niechcący kogoś pominę.  A bardzo bym tego nie chciała. Będę się starała, aby żaden komentarz nie pozostał bez odpowiedzi.

Pozdrawiam serdecznie i lecę pić gorącą herbatkę, bo aż się trzęsę z zimna.

niedziela, 23 sierpnia 2015

37. Tajemniczy SAL dla moli książkowych- odsłona 1

Na początku sierpnia Iwa ogłosiła zabawę pt.: "Tajemniczy SAL dla moli książkowych". Co prawda typowym molem nie jestem, ponieważ mam okresy, że książki omijam szerokim łukiem, a niekiedy nie robię nic tylko czytam. Najbardziej lubię, leżąc już w łóżku, poczytać sobie przed snem. I najczęściej już tak zasypiam- z książką w ręku. :)

Kilka dni temu autorka zabawy odsłoniła rąbka tajemnicy i przedstawiła nam co mamy zrobić. Naszym zadaniem jest przygotowanie zakładki nawiązującej tematycznie do podanej przez Iwę książki.
Na pierwszy ogień poszła "Ania z Zielonego Wzgórza". Ostatni raz czytałam ją jako lekturę szkolną- och wieki temu. Poszukując wzoru zapragnęłam przeczytać ją jeszcze raz.

Zapewne jak większości ta powieść kojarzy się z rudowłosą dziewczynką w kapeluszu i sukience z bufiastymi rękawami. Ja również najpierw o tym pomyślałam. Jednak postanowiłam nawiązać do Zielonego Wzgórza, gdzie Ania Shirley trafiła z sierocińca.
Moja zakładka przedstawia domek na zielonym wzgórzu- tam tytułowa bohaterka poznaje prawdziwych przyjaciół, zaczyna czuć się chciana i kochana.

Oto moje skojarzenie z tą książką:



Z niecierpliwością czekam na temat kolejnego wyzwania. :)

Ja idę nadrabiać xxx zaległości.


Pozdrawiam i życzę miłej niedzieli. :)

czwartek, 30 kwietnia 2015

13. "Napiętnowana" Anna Maria Scarf'o

Były hafty, były kulinaria- teraz pora na kilka słów o ostatnio przeczytanej przeze mnie książce. W ręce wpadła mi kolejna pozycja z serii "Moja historia": "Napiętnowana" autorstwa Anny Marii Scarf'o.

Opowiada ona historię 13-letniej dziewczynki, która przez swoją dziecięcą jeszcze naiwność, brak doświadczenia życiowego staje się ofiarą starszego od siebie mężczyzny. Ten prawiąc jej komplementy, zapewniając o swoim uczuciu pewnego dnia zwabia ją do opuszczonego domu na odludziu i wraz z kolegami brutalnie gwałci. W jednej chwili Anna Maria traci wszystko: dzieciństwo, spokój, chęć życia, godność, szacunek do samej siebie. Szantażowana przez swoich oprawców przez kolejne 3 lata godzi się na spotkania z nimi. Gdy żądają przyprowadzenia młodszej siostry, 16-letnia wówczas zbiera się na odwagę i wyjawia prawdę policji. Mundurowi jej wierzą, sędzia wydaje wyrok skazujący dla gwałcicieli, ale koszmar nastolatki się nie kończy. Od tej chwili uważana za prostytutkę jest napiętnowana i zastraszana na każdym kroku przez mieszkańców. Dopiero jako dorosła kobieta decyduje się wyjechać i próbuje w małym chociaż stopniu normalnie żyć.

Książka napisana jest prostym językiem, ale wzbudziła we mnie wiele różnych emocji. Najbardziej przeraża mnie fakt, że takie historie nadal mają miejsce w małych społecznościach, gdzie uważa się za wstyd mówienie o tym. Denerwuje mnie myślenie, że wszystkiemu winna zawsze jest ofiara.

Polecam tę książkę oraz inne z serii "Moja historia" osobom, które lubią autobiografie z dreszczykiem i pozycje na faktach.

W świecie xxx też powoli się dzieje. Czekam na kolejny wzór muffinki z salu u Sylwii, powoli kończę następną część samplera i zabieram się za hafcik na prezent na 18 urodziny mojej kochanej siostrzyczki Ady. :)